Tu w Górach... Nikt nie zagląda, choć to nie wyklucza iż kryje się tam... coś więcej. Coś czego nie zaznał żaden wilk. Otóż tu kryje się Wataha Błękitnych Obłoków...
piątek, 18 kwietnia 2014
Od Blue CD Rascala
Patrzę na nowego członka naszej watahy... przystojny, umięśniony i niewątpliwie mężny samiec. Uśmiecham się pod nosem i przenoszę wzrok z pyska, na pysk. Zatrzymuję się na Peterze, śpiącym w posłaniu. Podchodzę do synka i budzę go, delikatnie muskając nosem. Maluszek podskakuje... zawsze czujny... ma to po mnie.
- Spokojnie, kochaniutki. - uspokajam Go. - Pójdziemy na spacer.
- Ja też mam iść?- dochodzi do mnie głos Vene' go
Spoglądam na basiora
- Nie, oprowadzę Rascala. Ty znasz już teren. - odpowiadam. Samiec wzdycha, jakby mówił "No, racja..." po czym kładzie łeb na łapach i mruży oczy. Patrzę w stronę wyjścia. Racal siedzi tam bez słowa. Powinnam Go przedstawić...
- Kochani, to Rascal. - wskazuję go łbem. Hakaii tylko pokiwała głową, a Dedal... Dedal, nic nie odpowiedział. Podeszłam więc do samca, przy którym siedzi już mój syn.
- Choć, oprowadzimy Cię. - mówię spoglądając mu w oczy
< Rascal? Blue jakaś ospała, dzisiaj >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz