Wstałem nad ranem.Poszedłem powoli do wodopoju i napiłem się do syta. Później położyłem się na trawie i obserwowałem powoli zbliżające się wilki z watahy.N ie miałem co robić no co miałem podejść do pierwszego lepszego wilka i opowiedzieć mu o moim życiu pełnym bólu i nienawiści, okej normalnie fajnie. Wilków było coraz więcej.Nagle zauważyłem Blue zbliżająca się z Peterem.Chciał bym mieć takie dzieciństwo jak Peter być kochanym szanowanym a nie jak śmieć. Więc podbiegłem do alfy. -Hej mogę zabrać małego na jakieś miłe zabawy czy coś takiego?-Spytałem. < Blue?> | |||||||||||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz